Zimtstern DLX na Twoje trudne dni.

Na ostatniej konferencji Volvo SportsDesign, jednym z pretendentów do nagrody EcoDesign w kategorii apparel była szwajcarska firma odzieżowa Zimtstern, której nowa linia snowboardowego outerwearu DLX wyznaczyła kolejne granice w szukaniu ekologicznych rozwiązań przez snowboardowy przemysł.

W języku angielskim istnieje sformułowanie sustainability, które oznacza zrównoważony rozwój (rozumiany jako spełnianie potrzeb obecnego pokolenia bez uniemożliwiania przyszłym pokoleniom spełniania ich własnych potrzeb). Dostępna w nadchodzącym sezonie 2008/09 linia Zimtstern DLX to pierwsze kurtki i spodnie snowboardowe (modele damskie i męskie) tworzone w ramach teorii zrównoważonego rozwoju, czyli rzeczonego sustainability. Mówiąc po polsku chodzi o podejście do firmy samej w sobie, rynku outerwearowego, jego odbiorców, procesu produkcji oraz jego konsekwencji względem środowiska jako do jednej całości, w której proporcje każdego z obszarów mogą mieć znaczący wpływ na kształt przyszłości naszej i naszych następców.

Najlepiej ideę sustainability w kontekście ciuchów Zimtsterna wyjaśnia Nadja Bondarenko-Herger, opowiadając o warunkach uzyskania przez DLX certyfikatu bluesign: Bluesign to niezależny, międzynarodowy standard jakości, skupiający się na środowisku, zdrowiu i bezpieczeństwie. W odróżnieniu od innych eco-firm, świadectwo bluesign obejmuje wszystkie procesy związane z danym produktem: od podstawowych materiałów jak guziki, suwaki, po farbowanie i robienie nadruków – wszystko jest optymalizowane pod produkcję przy tworzeniu jak najmniejszej ilości odpadów i zanieczyszczeń, oraz wyłączając uczestnictwo substancjigroźnych dla zdrowia i środowiska. Dodajmy do tego, że DLX będzie wykonana z zewnętrznego materiału schoeller®-dynatech o wodoodporności 20.000, w którym zastosowano specjalny system mikrowentylacji c_change™ oraz Nanosphere®. Softshell wykonano m.in. z Sympatexu, biodegradowalnej membrany, która oferuje maximum oddychalności jak również optymalną izolację termiczną. Yeah.

Przy założeniu, że kurtka nie ulegnie biodegradacji wprost na naszych plecach, można spokojnie powiedzieć, że o tak pozytywnie zaawansowanej eko-technologii w branży snowboardowej jeszcze się nie słyszało. Tajemnicą pozostają ceny w jakich dostępna będzie linia DLX, oraz czy w ogóle w Polsce uda się ją znaleźć - w swej piętnastoletniej historii Zimtstern niestety nie doczekał się przedstawiciela nad Wisłą.

Wracając do styczniowej konferencji i rozdania nagród EcoDesign: Zimtstern przegrał walkę w swej kategorii ze szwedzkim Klättermusen, które przedstawiło organiczną, bawełnianą kurtkę z kompasem i gwizdkiem wmontowanym w kieszeń. Oczywiście proces produkcji również zaplanowano zgodnie z ekologicznymi standardami, ale dla mnie najważniejszy jest kompas i gwizdek. I białe rękawiczki.

Leave a Reply

News