Markku jest z nami.

Miałem ostatnio okazję spotkać na prawdę wybitnego snowboardzistę, członka globalnych teamów takich firm jak StepChild, ThirtyTwo, Etnies, czy Dakine: Fina Markku Koskiego.

Gość - oprócz brązowego medalu olimpijskiego, tytułu Młodzieżowego Mistrza Świata etc. - ma na koncie na przykład pierwsze cab 1440 wykręcone w trakcie zawodów! Jako doświadczony prorider (ma 27 lat, a jeździ od 16) wie pewnie o naszym półświatku więcej, niż my razem wzięci. O jego klasie doskonale świadczą party w takich filmach jak “Lost in Transition”, “Child Support” czy najnowszy “Pony Tale”.

W trakcie naszego spotkania nakreśliłem Markku, czy Markkowi ideę robienia 32 kroków, na co Koskki zareagował następująco:

“To świetny pomysł, w pełni go popieram. Sam od dawna żyję zgodnie z moją wersją 32 kroków. Nie zdajemy sobie sprawy z naszego prywatnego wkładu w globalne ocieplenie, a ten projekt - sugerując nam, co możemy zmienić - wskazuje jak wiele codziennych czynności jest źródłem zanieczyszczania środowiska i marnotrawienia energii. W zeszłym sezonie pracowałem nad projektem My own two feet, w którym - żeby pojeździć na desce - wspinaliśmy się w górach, rezygnując ze skuterów, śmigłowców i wyciągów. To niesamowite, że odcinając się od tych form transportu i tak mogliśmy jeździć w najlepszych miejscach świata. To bardziej nasze lenistwo przeszkadza nam w realizowaniu takich idei jak 32kroki, więc jeszcze raz zachęcam wszystkich do podjęcia wyzwania. Ja sobie o tym myśle tak: każda dobra rzecz, którą robię dla środowiska naturalnego, to 1mm śniegu więcej w następnym sezonie. Pomyślcie o tym przez chwilę.”

Markku, turboflaga i autor.

Markku, turboflaga i autor.

Leave a Reply

News